WoWCenter.pl
wikass zabił Mythrax the Unraveler (Normal Uldir) po raz 2.     
kuturin zdobył 7th Legionnaire's Cuffs.     
Nikandra spełnił kryterium Loot 200,000 gold osiągnięcia Got My Mind On My Money.     
Tooly zdobył Fairweather Helm.     
Muattin zdobył osiągnięcie The Dirty Five.     
Yoozku zdobył Parrotfeather Cloak.     
Mlody89 zdobył Royal Apothecary Drape.     
Weakness zabił Dazar, The First King (Mythic King's Rest) po raz 6.     
liq spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Osiol spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Wuntu zabił Zek'voz, Herald of N'zoth (Heroic Uldir) po raz 1.     
Olsa zabił Vectis (Heroic Uldir) po raz 6.     
Sarenus spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
kajtasus zdobył osiągnięcie Come Sail Away.     
ossir spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
mcpablo spełnił kryterium Alliance players slain. osiągnięcia Frontline Slayer.     
Emmm zabił Taloc (Heroic Uldir) po raz 17.     
AsaGorth spełnił kryterium Big-Mouth Clam osiągnięcia The Oceanographer.     

Shadowlands: Revendreth – czyściec, gotyk i wąpierze

Artykuł

Shadowlands: Revendreth – czyściec, gotyk i wąpierze

  Ludek:
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...

Z niewiadomych przyczyn Blizzard po Bastionie postanowił dać nam do przetestowania w alfie Shadowlands ostatnią z krain, w których będziemy wbijać poziomy - Revendreth. Jest to dosyć ciekawa decyzja zważywszy, że historia w dodatku ma być liniowa, przez co nie wiemy jak i po co trafiamy do wampirzej krainy. Kto by się tym jednak przejmował, gdy kraina ta jest jedną z najbardziej klimatycznych miejscówek dostępnych obecnie w grze.

Gdy Bastion bazowany był na starożytnej Grecji, tak inspiracją dla Revendreth okazał wczesny horror z przełomu XIX i XX wieku. Strzeliste dachy, mroczne lasy spowite mroźną mgłą, ponure cmentarze - co prawda widzieliśmy to już przy okazji chociażby Silverpine czy Gilneas, jednak tym razem Blizzard z atmosferą przeszedł sam siebie. Z Revendreth wręcz wylewa się klasyczny horror, dopełniony wieloma nawiązaniami do filmów i literatury grozy.


Venthyrowie - wampirzy pokutnicy

Naczelnymi mieszkańcami Revendreth są Venthyrowie - bladoskóre, posępne istoty przypominające wampiry, wyjęte prosto z typowych wczesnych opowieści o krwiopijcach. Wygląd niczym Nosferatu, węgiersko-wołoskie imiona, karłowaci słudzy, pompatyczna maniera połączona jednocześnie z budzącą strach rządzą. Nie łakną jednak krwi… a grzechów. Ich przywódcą i stwórcą jest Mistrz Denathrius, który sam w sobie wygląda jak nieślubne dziecko Illidana i Arthasa.


Do Revendreath trafiają dusze grzeszne, w których Arbiter dostrzegł jeszcze jakąś szansę na poprawę. Na początku każda z dusz otrzymuje nagrobek, na którym wyryte jest jej prawdziwe imię oraz lista wszystkich grzechów, które popełniła za życia.

Sam taki grzeszny nagrobek (ang. sinstone), oprócz bycia przysłowiową kulą u nogi, jest także głównym elementem w resocjalizacji. Venthyrowie zajmujący się naprowadzeniem grzesznika na właściwą ścieżkę, odczytują jego przewinienia zadając mu przy okazji nieopisywalny, psychiczny “ból”. Niektórzy, nie będący w stanie wytrzymać tak “bezkompromisowych” metod poprawy próbują uciec - na nich urządzane są regularne “pokutne polowania” pełniące w Revendreth rolę swego rodzaju makabrycznego sportu.

Osobnik, który odpokutuje wszystkie swe winy, wkracza potem w szeregi Venthyrów. Jego nagrobek jednak nie znika, na zawsze pozostając świadectwem tego kim był kiedyś.


Śmiertelnik w krainie grzechu

Revendreth jest ostatnią lokacją, w jakiej przyjdzie nam levelować. Nie mogę więc zbytnio opowiedzieć o jej fabule bez zdradzania mniejszych czy większych spoilerów. Jednakowoż ogólna oś fabularna bardzo przypomina Bastion - po raz kolejny trafiamy do świata, gdzie zaburzenia w przepływie animy spowodowane “wielkim planem Jailora / Sylvanas” doprowadziły do małej wojny domowej. Dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że z niewiadomych przyczyn zachodnią część krainy próbuje przejąć Światłość, która to doprowadza naszych wąpierzych sojuszników do szaleństwa.


Ponieważ Blizzard nie udostępnił jeszcze scenariusza kończącego krainę, nie wiemy w jaki sposób przejdziemy zeń do Maw (kraina końcowa jest stale widoczna na nieboskłonie). Prawdopodobnie będzie to związane z wizytą w Oribos i ostatecznym wyborem Paktu, z którym będziemy chcieli współpracować. Czas pokaże.


Komentarze:

Wczytywanie komentarzy...
Musisz się zalogować, aby dodać komentarz