WoWCenter.pl
wikass zabił Mythrax the Unraveler (Normal Uldir) po raz 2.     
kuturin zdobył 7th Legionnaire's Cuffs.     
Nikandra spełnił kryterium Loot 200,000 gold osiągnięcia Got My Mind On My Money.     
Tooly zdobył Fairweather Helm.     
Muattin zdobył osiągnięcie The Dirty Five.     
Yoozku zdobył Parrotfeather Cloak.     
Mlody89 zdobył Royal Apothecary Drape.     
Weakness zabił Dazar, The First King (Mythic King's Rest) po raz 6.     
liq spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Osiol spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Wuntu zabił Zek'voz, Herald of N'zoth (Heroic Uldir) po raz 1.     
Olsa zabił Vectis (Heroic Uldir) po raz 6.     
Sarenus spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
kajtasus zdobył osiągnięcie Come Sail Away.     
ossir spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
mcpablo spełnił kryterium Alliance players slain. osiągnięcia Frontline Slayer.     
Emmm zabił Taloc (Heroic Uldir) po raz 17.     
AsaGorth spełnił kryterium Big-Mouth Clam osiągnięcia The Oceanographer.     

Nowe rasy i subrasy w World of Warcraft

1. Chcecie dodania ras z wielonożne, latające lub beznogie? 2. Chcecie dodania ras z alternatywnego Draenoru?
Wszystkich Głosów : 43
musisz się zalogować aby głosować
1. Tak 2. Tak
7%
[3]
1. Tak 2. Nie
7%
[3]
1. Nie 2. Tak
21%
[9]
1. Nie 2. Nie
65%
[28]
  vexling
permalink wysłany:
Wiesz, na pewno nie byłyby to rasy mniejsze od już istniejących Goblinów i Gnomów. Ale masz rację, to takie małe i niewiele znaczące stworki, które służą w grze do expienia z byle powodu. Cieszę się, że są coraz częściej widoczne w grze w innych formach i bardzo chciałbym, żeby pojawiało się ich jak najwięcej, tylko nadal fajnie by było pograć taką rasą (np. Grummlami, które potrafią unieść więcej, czy kopać tunele jako Kobold). Murloki są nieuchronne Te rasy są stosunkowo mało prawdopodobne, ale mimo to nie ma żadnej ścisłej granicy, mówiącej, że te rasy się nie nadają.
Za hobgoblinami też jestem, ale jak pisałem wcześniej, nie wiadomo czy są wystarczająco inteligentne.

Nie jestem przekonany, czy Kvaldirzy się nadają. W końcu zostali wszyscy wygnani po śmierci do Helheim za swe czyny, więc nie są to po prostu kolejni nieumarli, to po prostu złe duchy. Jeżeli miałyby być dodane to już raczej w połączeniu z Lodowymi Vrykulami w jednej frakcji "Vrykule for Sylvanas". Skoro uważasz, że Lodowi różnią się wystarczająco i, że wolą Hordę, można przywrócić Przymierzu Polarne Furbolgi, a także neutralne Śnieboldy. Ale te trzy rasy nie wydają mi się nadal tak do końca odrębne. Jak Blizzard wprowadzi którąś z nich albo ich macierzyste rasy bez odpowiednich opcji customizacji, oczywiście będę bardzo za tymi rasami (customizacja wydaje mi się lepsza i prostsza do wprowadzenia, a co za tym idzie zjednoczenie wszystkich Vrykuli pod jednym sztandarem). I znowu (tak jak ze zmiennokształtnymi Nagami) to jest takie stanowisko, że w sumie masz rację, ale na wszelki wypadek będę się trzymał tego, co już wymyśliłem.

Jej! To napawa optymizmem. Oczywiście jak dla mnie, dałoby się HElfy wprowadzić już dziś, ale chętnie poczekam, aż przekona się do tego więcej ludzi, pod wpływem tych zmian kosmetycznych.

Tak, Lunozwierz to forma druida, ale też rasa Wildkin, którą znamy z WC3, a także z WoWa, jeden ich przedstawiciel już jest w Alliance (to ostatni przedstawiciel jego plemienia). Przez ich problematyczny wygląd nie wróżę im sukcesu, jako rasie, ale dla zasady "im więcej opcji customizacji, tym lepiej", wspominam o nich (mieszczą się w kryteriach rozmiaru, inteligencji, wolnej woli i nie bycia jakimś bytem typu smok, demon, duch), po prostu w kategorii "problematyczne".
permalink wysłany:
Może i nie są za małe, ale samo dodanie ich na liście ras to za mało, a za dużo ras Trzeba coś jeszcze dodać prócz tego
Czy Hobgobliny są za mało inteligentne? Koboldy też, ale jak czasem patrzę na chat... to są mądrzejsze niż niejeden gracz

No właśnie ja uważam, że należy zjednoczyć Lodowe Vrykule i Kvaldiry. Niby są duchami, ale mają cielesne powłoki, a to powinno wystarczyć - i to one są bardziej przychylne Hordzie, a Sylwana ugadała się z Val'kyriami oraz z San'lyan, więc i Lodowych powinna udobruchać

Lunozwierz (Wildkin) to przecież druidzi, którzy zatracili się w swojej formie. Worgeni również... ale oni dodatkowo byli ludźmi i druid nie posiada takiej formy.
Kto wie? Może i inne formy, np. nowy 'Boomkin' Zandalari Trolla też może posiada społeczność albo niepokazany jeszcze dla Kultirana, który pewnie będzie tymi kroczącymi drzazgami, a jego grupa jest sługami tych wiedźm, a u pozostałych stworów pewnie też panuje hierarchia (możliwe, że wewnętrznie także), do której ci są dopasowani, co pozwala im zyskać tożsamość, jak u tego plemienia Boomkinów
Za co kochasz WoWCenter?
Mam szacunek do wszystkich Forumowiczów. Jestem otwarty na surową krytykę, ale bez przesady i przyznaję się do swoich błędów
Wsłuchaj się w Śpiew Mrocznej Pani... Poczujesz zdumiewającą ulgę i zrozumiesz swe pragnienia oraz możliwości...

http://www.nodiatis.com/pub/26.jpg
permalink wysłany:
Allied races, które według mnie mogą się pojawić w przyszłości ( jest większa szansa na nie niż inne):
- Undead elfy
- Ryboludzie z Pandarii
- Mogu
- Ogro-orki
- Nowo powstałe rasy
LINK Czemu nie ma takiej rasy :<?
  vexling
permalink wysłany:
@Danelar Fakt, Koboldy nie są zbyt bystre... no, ale mają króla i kulturę!
Pisałem o tym, dlaczego kto do kogo w pierwszym poście, ale to i tak można łatwo rozbudować nowym lore... Też bardziej mi zależy na tych większych rasach, ale dziwię się ludziom, którzy mają coś przeciwko Tuskarrom... Bardzo fajna rasa morsów, w dodatku tłuściutkich rozmiarów.
Uuu... San'layn żyją! I jeszcze będą w Hordzie? Nieumarłe Elfy coraz bliżej!
No dobra, przekonałeś mnie. Nie doczytałem widocznie. Skoro Wildkin, jako istoty to tylko byli druidzi, to nie warto dodawać tej rasy, skoro i tak druidzi mogą się w nie zmieniać (co innego Worgeny - klątwa wilkołactwa to równie dobry pomysł na rasę, co nieumarli)... Po pierwszych trailerach myślałem, że te patykoludki do nowa rasa... byłoby to ciekawe, ale skoro już wiemy, że to tylko forma...
Ok, przekonałeś mnie. Dołożę Lodowe Vrykule Hordzie, a ponieważ likwiduję Wildkinów, przywracam Murloki Głębinowe (Mur'guli nadal nie będę brał za nową rasę, za mało różnią się od Murloków i pozostaje ich kwestia woli po zniewoleniu, niech już będą tym racjalem Nag) i Polarne Furbolgi, a w konsekwencji również Śnieboldy i rasy z problemami: Mroźne Nimfy i Sasquatche. Ale to wszystko mogą być rozwiązania tymczasowe (gdyby Blizzard zrobił je tylko kosmetycznie, też by było dobrze, tak sobie jednak myślę, że to mało prawdopodobne - w końcu zrobili oddzielnych Kul Tiran), bo służą tylko balansowi frakcyjnemu w moim arkuszu kalkulacyjnym. Jak zwykle odpłynąłem...
@Dew389 Tak, tylko ryboludzie mają ten problem, że są traktowani jako rasa w pakiecie z Hozenami, a ludzie tych małp nie lubią... Jeszcze Furbolgi, Brokeni, Vrykule wydają się podobnie prawdopodobne, a reszta to faktycznie spekulacje (sporo też zależy od tego, jak niektóre rasy zostaną rozwinięte w BfA). No właśnie! I cały czas rozważam tylko rasy, które już są, a to właśnie nowe rasy są jednymi z najbardziej prawdopodobnych (w sumie możemy też zawsze odkryć jakąś mądrzejszą frakcję starej rasy, która do nas dołączy). Będzie co ma być.
permalink wysłany:
Nie ma szans by Hozenów dodali, bo nie są oni tak inteligentni jak inne rasy i ich na pewno nie dodadzą. Nie widzę przeszkód by dodać ryboludzi, a hozenów nie.
LINK Czemu nie ma takiej rasy :<?
  vexling
permalink wysłany:
Dawno nic na ten temat nie pisałem, ale czas na kolejny post o moich spekulacjach i chciejstwach na temat ras i klas w WoWie.

W dodatku Shadowlands, wszystkie dostępne rasy uzyskają dostęp do klasy rycerza śmierci. Jest to dokładnie to, co postulowałem już od dawna - żeby nie ograniczało nas to, że Arthas nie żyje. Wprawdzie pandareńscy podróżnicy czy zandalarscy emisariusze mogliby być nimi już wcześniej, ale Blizzard zdecydował, że mogli to być tylko ówcześni przedstawiciele Przymierza i Hordy. Chciałbym, żeby rasy, które miały już wcześniej rycerzy śmierci mogły wybrać sobie prolog, w który zagrają (bo z tego co wiem mają mieć tylko ten stary). Liczę na to, że również w kwestii łowców demonów nastąpi kiedyś taki przełom i, że kiedyś wszystkie rasy będą mogły wybrać sobie dowolną klasę (szczególnie dziwi mnie, że nie wszyscy mają jeszcze mnichów, łotrów i magów, a w Alliance jest tak mało paladynów).
Podoba mi się, że klasy staną się znowu ważniejsze w stosunku do specjalizacji. Może dać to większe pole manewru twórcom jeśli chodzi o balans i różnorodność zdolności. Postanowiłem trochę bardziej realistycznie spojrzeć na moje pomysły z początku tego tematu (przy okazji zauważyłem tam różne nieścisłości lorowe) i ustaliłem, że w już dostępnych klasach jest miejsce jeszcze na 4 specjalizacje: Moon Priest (Tyrande z HotSa musi być), Shadow Paladin (żeby klasa była w pełni analogiczna do priesta), Mystic Shaman (szaman z możliwością wplatania w swoje umiejętności elementów różnych rodzajów magii, a także mikstur, niczym Witch Doctor) i Warden Rogue (Maiev z HotSa musi być). Ponadto należało by jeszcze bez tworzenia nowych speców zdecydowanie rozbudować drzewka huntera, jeśli nie zamierzamy dodawać więcej klas z fizyczną bronią zasięgową. Po pierwsze broń miotana (proca, toporki, glewie) do Beastmastery i Survival, po drugie strzały powiązane z magią cienia do Marksmanship (tak będzie prościej zrobić dark ranger undead elfa, bo przecież raciale wszystkiego nie załatwią), skoro dodali już mu strzały związane z innymi rodzajami magii. Nie widzę potrzeby dodawania odrębnej klasy Battle Maga, wystarczy dać magowi możliwość korzystania pod pewnymi warunkami z broni białej (wydaje mi się, że to Fire Mage miał artefakt Felo'melorn, więc jest to jak najbardziej możliwe). Kiedy ogarną wszystkie dostępne obecnie klasy, zawsze mogą dodać jeszcze trójspecowego Tinkera (po jednym specu na rolę) i Necromancera (speci jak u DK). Nie chciałbym, żeby dodawali grywalne smoki jako rasę ani klasę, to przeczy idei zwykłego poszukiwacza przygód, do której powinniśmy wracać.

Nie dostaliśmy żadnych wiadomości na temat połączenia frakcji (a szkoda, bo pozwoliłoby to na otwarcie nowego rozdziału w historii Azeroth), dlatego wydaje mi się, że trzeba założyć, że nic się w tej sprawie nie zmieni. Skoro nie stało się to teraz, najprawdopodobniej już żadnych przetasowań między frakcjami nie będzie, chyba że w nowej grze. Hordą rządzić będzie teraz rada liderów, więc myślę, że na zaproszenie Lillian Voss, Calia może zgodzić się pokierować swoim zagubionym ludem i razem z Thrallem, Bainem i Lot'themarem zabiegać o pokój (oczywiście jednocześnie zgodnie z mechanizmem kręgu nienawiści). Calia po stronie Hordy byłaby kolejną ciekawą postacią o silnych relacjach z przywódcami Przymierza. Derek natomiast zapewne pozostanie w Kul'tiras i najwyżej będzie się spotykał od czasu do czasu z Calią, tak jak Jaina i Malygosem. Nie będzie lightforged forsakenów (i teraz wydaje się to bardziej możliwe niż półtora roku temu), Calia pozostanie jedyna (albo po prostu dodadzą to jako opcję customizacji, bo nauczyli się nowej metody wskrzeszania).

Dodali natomiast Krasnoludy Wildhammer i Trolle Farraki, ale niestety nie w formie rasy sprzymierzonej, mimo że potencjał dla nowych raciali był dosyć duży u tych pierwszych (więź z gryfami, jakieś szamanistyczne moce...), natomiast Farraki tak jak Mroczne Włócznie pochodzą od Gurubashi, więc na takie połączenie liczyłem od dawna. Dobre i to, tylko wywołało to potrzebę przebudowania po raz kolejny mojego arkusza kalkulacyjnego z przydziałem ras do frakcji. Nowy system levelowania sugeruje natomiast, że dostaniemy w przyszłości co najwyżej nowe allied rasy (nie wiem jak chcieliby to rozwiązać w przypadku ewentualnych ras neutralnych, ale to nie powinno być trudne), dlatego już nie razi mnie, że wśród nich nie występują same subrasy (tylko np. Vulpery). Akwobliny mogą jeszcze poczekać.
Skoro już idą w customizację dostępnych ras, przypominam o ogromnej potrzebie dodania niebieskich oczu dla Blood Elfów (może teraz wrócą do nich niektóre Wysokie Elfy, może to nowe pokolenie nieskażone felem, może ktoś się wykąpał w księżycowej studni na podbitych terenach Kalimdoru), żeby High Elfy były wreszcie grywalne. Poza tym, ich nocni bracia powinni mieć wybór koloru oczu (srebrne i bursztynowe) u obu płci, a nie tak jak teraz, że "przeznaczonymi do wielkich rzeczy" są tylko mężczyźni (bo tylko oni mają bursztynowe). Znalazłem też gdzieś grafikę, z którą się zgadzam, że orkom mężczyznom przydałyby się brwi, a trollom i forsakenom opcja zapuszczenia brody (a u niektórych innych ras - również brody dłuższej).

To jakie w końcu allied rasy chcę dodać? Postanowiłem, że nie będą to już szalone rasy takie jak Kolcozwierze (wszystko wskazuje na to, że niczym Harpie i Centaury są złe z natury) ani wszystkie rasy, które możemy posiadać jako pety, sorry, Murloki. To tak w ramach oczyszczenia z ras "mniejszych, głupszych (ok, załóżmy, że pojedynczy inteligentni Hozeni się nie liczą), mniej znaczących, na jeszcze niższym poziomie cywilizacji, niż rasy grywalne". Tak, w przeciwieństwie do Dzieci Cenariusa, Makrur, Sasquatchy czy Baśniowych Smoków, w ogóle powinny tworzyć cywilizację. No i myślę, że nie powinny też pochodzić z Shadowlandsów, bo wydaje się, że musiałyby być z samego tego faktu zbyt potężne (jako część machiny śmierci).
Według tych wszystkich kryteriów, z proponowanych przeze mnie ras bronią się:
Neutralne: Tuskarry (neutralna rasa z północy musi być wreszcie dodana), Etheraele (może w dodatku o nich) i Grummle (poczytałem o nich więcej i naprawdę wydają się być ważną rasą na Pandarii, która również powinna być reprezentowana między bohaterami Azeroth).
Horda: Nieumarłe Krwawe i Nocne Elfy (rasa z customizacją jednej i drugiej podrasy, już teraz są w Hordzie), Trolle Raventusk (ich już do Darkspearów nie włączą, a muszą być dodani jako część dziedzictwa 2 wojny - ostatnie plemię leśnych trolii wiernych Hordzie), Taunka (już teraz są w Hordzie, że teraz ich nie zapowiedzieli, skoro to przez Northrend idziemy do Zaświatów), Mok'nathal (łatwo Rexxar mógłby zrekrutować dla Hordy trochę nowych żołnierzy), Drakkari (zawsze mogą dołączyć na zaproszenie Zandalari, szczególnie w dodatku z Northrend, ale mogą się okazać zbyt agresywni/dumni z niezależności), Yaungole (może udałoby się dogadać z nimi za pośrednictwem innych Taurenów, ale mogą się okazać zbyt agresywne/dumne z niezależności), Akwobliny (pomagały Hordzie w Rise of Azshara, więc wielka szkoda, że zmarnowano tę okazję by je wprowadzić), Ogry (nadal część może znajdować się w Hordzie, zawsze można też sięgnąć po te z alternatywnego Draenoru, tak jak w przypadku Taurenów, pewnie trzeba będzie je pomniejszyć na potrzeby gry), Drogbary (frakcja sprzymierzona z Taurenami Highmountain), Saberoni (przybysze z alternatywnego Draenoru o kulturze podobnej do Trolli jako przeciwwaga dla Botan w Alliance) i Mogu (podobno byli ostatnio bardziej sojusznikami Zula niż Zandalari, ale mam nadzieję, że jakaś ich bardziej pokojowa frakcja dołączy kiedyś do Hordy).
Przymierze: Nocne Worgeny (skoro istnieją - także nieagresywne, świetnie się nadadzą ma ostatnią frakcja elfów - wilkołaków z porożem), Złamani (ważna frakcja Draenei, która już dawno powinna być dodana, szczególnie, że jej część walczy już teraz za Przymierze), Frostborn (polarne, już sprzymierzone Krasnoludy, którymi przez jakiś czas władał Muradin, można je dodać, gdy odwiedzimy znów Northrend), Vrykule (mogli zostać zrekrutowani już w Legionie, pod wrażeniem siły i męstwa ras pochodzących od Tytanów w Alliance), Mroźne Vrykule (może udałoby się dogadać z nimi za pośrednictwem innych Vrykuli, ale mogą się okazać zbyt agresywne/dumne z niezależności), Shadowtoothowie (naturalni sojusznicy Nocnych Elfów, Mroczne Trolle podobno już wymarły, ale kto wie czy gdzieś w jaskiniach nie przetrwały, a poza tym w grę wchodzą zabawy z czasem pod górą Hyjal), Jinyu i Ankoanie (rasa z customizacją jednej i drugiej podrasy, już teraz są w Przymierzu), Arakkoa (nadal garstka gdzieś tam żyje, żywiąc urazy do Orków, zawsze można też sięgnąć po te z alternatywnego Draenoru), Furbolgi (jakieś niespaczone plemię, należące do Przymierza, po inwazji na Teldrassil powinny się zmobilizować), Botani (przybysze z alternatywnego Draenoru jako naturalny sojusznik frakcji druidycznej w Przymierzu) i Sethraki (podobno to skonfliktowane z Vulperami były tylko te złe Sethraki, ale mam nadzieję, że w wyniku różnych nieporozumień, ich pokojowa frakcja dołączy kiedyś do Przymierza).

PS. Dopiero niedawno zagłosowałem na "2 razy tak" w ankiecie. Nie chciałem wyjść na jedyną osobę popierającą te rozwiązania. Mamy już grywalne rasy z alternatywnego Draenoru, natomiast co do problemu nóg... W tej chwili nie widzę rasy z tym problemem, która mogłaby zostać dodana. Nagi są złe, pod kontrolą Old Godów i mają bardzo rozróżnialne płcie (tak mocno, że w zasadzie jednej przypadają jedne klasy, drugiej drugie). Z drugiej strony nie uważam, żeby sam problem dostosowania wyglądu dołu setu do ogona byłby problemem, uniemożliwiającym dodanie takiej rasy (szczególnie jeśli zgodnie z pomysłem @Danelar, rasy te mogłyby przybierać dwunożną postać).