WoWCenter.pl
wikass zabił Mythrax the Unraveler (Normal Uldir) po raz 2.     
kuturin zdobył 7th Legionnaire's Cuffs.     
Nikandra spełnił kryterium Loot 200,000 gold osiągnięcia Got My Mind On My Money.     
Tooly zdobył Fairweather Helm.     
Muattin zdobył osiągnięcie The Dirty Five.     
Yoozku zdobył Parrotfeather Cloak.     
Mlody89 zdobył Royal Apothecary Drape.     
Weakness zabił Dazar, The First King (Mythic King's Rest) po raz 6.     
liq spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Osiol spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Wuntu zabił Zek'voz, Herald of N'zoth (Heroic Uldir) po raz 1.     
Olsa zabił Vectis (Heroic Uldir) po raz 6.     
Sarenus spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
kajtasus zdobył osiągnięcie Come Sail Away.     
ossir spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
mcpablo spełnił kryterium Alliance players slain. osiągnięcia Frontline Slayer.     
Emmm zabił Taloc (Heroic Uldir) po raz 17.     
AsaGorth spełnił kryterium Big-Mouth Clam osiągnięcia The Oceanographer.     

Derek & Jaina Praudmoore reunion cinematic

permalink wysłany:
@Danelar Czytając Before the Storm czy opowieści z kolekcjonerki doszedłem do wniosku, że Sylvanas ma jakieś swoje urojenia i sama wyszukiwała na siłę powodów do wojny. Przymierze jej nie szukało. Anduin przecież doprowadził do historycznego spotkania między Forsakenami a ich rodzinami z Przymierza. Co niestety zostało wykorzystane przez Sylvane i ostatecznie zakończyło się zaognieniem rozpoczynającego się konfliktu, którego Sylvka szukała na siłę.


Nie ma ani trochę honoru w tym co robi teraz Horda. Sami wypowiedzieli wojnę w imię urojeń Sylvki. Dopuścili się kolejnych zbrodni wojennych, bo spalenie Teldrassil niczym się nie różni od zrzuconej bomby na Theramore. Jak ktoś takie zagrywki uważa za słuszne i argumentuje to tym, że to w końcu rozkazy Warchiefa i należy je szanować i wykonywać bez chwili zastanowienia, powinien się udać do psychologa. Fuhrer III Rzeszy też ładnie manipulował swoim ludem, który ślepo wykonywał jego rozkazy i dopuszczał się największych zbrodni na ludziach.

Trzeba mieć swoje zdanie i zastanowić się nad tym, jaki jest sens w dotychczasowych poczynaniach czerwonej frakcji. Póki co nie ma w tym większego sensu. Nic jak tylko podbój całego Azeroth, podczas gdy planeta obumiera.
Honor heroes, no matter how dire the battle - Never forsake it.

[Draenor Horda] Browarnicy - rekrutacja LINK

permalink wysłany:
Panie, ja po prostu widzę korzyści w tej wojnie i nic więcej.
Jeżeli komuś Wódz nie pasuje to albo się buntuje (ma to tylko sens jeśli ma poparcie) albo odchodzi.
Twoje podejście nie pasuje do żadnej z tych jedynych logicznych opcji. Wiesz czemu? Bo nie dociera do ciebie fakt, że "dobro" i "zło" to dla większości (jak nie każdego) pojęcia tak względne, że nikt twardo stąpający po ziemi nie będzie się zasłaniał jakąś wzniosłą gadaniną. Ty tylko czekasz "aż się obudzą" i zrobią coś z tą kobietą i widzę, że zacierasz rączki, bo w końcu coś się dzieje. Serio? Sam rusz zadek i coś z tym zrób, bo tylko tak otrzymasz to co chcesz, czyli zadość za poszarganie twoich wartości, co jest przecież równoznaczne z naruszeniem twojego honoru. Wolisz czekać, aż ktoś zrobi to za ciebie? Być może niektórzy mają to gdzieś, bo ich to nie dotyczy.
Ja się staram nie wpychać na siłę w ideologie, tylko na spokojnie próbuje odnaleźć się w chaosie (co w sumie musiałem robić od zawsze) i możemy sobie tak gadać
Tylko się nie wykręcaj "że tylko Blizz może coś z tym zrobić" - Wiesz, zawsze możesz szukać sobie podobnych i ich motywować, to jak będzie was dużo i będziecie mieli siłę przebicia, to może niebiescy coś ruszą, by chociaż mieć spokój - poteoretyzować i spróbować zawsze można, zadaj sobie pytanie czy jest to dla ciebie tak ważne, by było warte zachodu. Tylko taka rada: Nic na chama; tak w dużym skrócie.
Takie myślenie pomaga też w prawdziwym życiu.

Foster93 napisał :
Jak ktoś takie zagrywki uważa za słuszne i argumentuje to tym, że to w końcu rozkazy Warchiefa, powinien się udać do psychologa.

A zdziwisz się, bo agresja leży w naturze człowieka i nic ani nikt (prócz ewolucji) tego zmieni, dlatego wolę, abyśmy wyżywali swoje okrutne żądze w grze niż w prawdziwym świecie

Foster93 napisał :
Trzeba mieć swoje zdanie i zastanowić się nad tym, jaki jest sens w dotychczasowych poczynaniach czerwonej frakcji. Póki co nie ma w tym żadnego sensu. Nic jak tylko podbój całego Azeroth, podczas gdy planeta obumiera.

Wystarczy Wodza zmienić, bo to od niego wszystko zależy, co tu dużo mówić, a to, że jemu (jej) śmierć wszystkiego jest na rękę... No to odpowiedzialni za konsekwencję są wszyscy, którzy w większości to wciąż popierają (przynajmniej wśród NPC'tów rangi szeregowej).

Foster93 napisał :
Czytając Before the Storm czy opowieści z kolekcjonerki doszedłem do wniosku, że Sylvanas ma jakieś swoje urojenia i sama wyszukiwała na siłę powodów do wojny. Przymierze jej nie szukało. Anduin przecież doprowadził do historycznego spotkania między Forsakenami a ich rodzinami z Przymierza. Co niestety zostało wykorzystane przez Sylvane i ostatecznie zakończyło się zaognieniem rozpoczynającego się konfliktu, którego Sylvka szukała na siłę.

O tym też pisałem i jestem zdania, że Przymierze się podłożyło... w zasadzie, co by nie zrobili, to byłoby to na ich niekorzyść. Jak wiesz, z kim grasz, to starasz się blokować jego taktyki i iść drogą, jaką on nie potrafi chodzić, a tu lipa
Za co kochasz WoWCenter?
Mam szacunek do wszystkich Forumowiczów. Jestem otwarty na surową krytykę, ale bez przesady i przyznaję się do swoich błędów
Wsłuchaj się w Śpiew Mrocznej Pani... Poczujesz zdumiewającą ulgę i zrozumiesz swe pragnienia oraz możliwości...

http://www.nodiatis.com/pub/26.jpg
permalink wysłany:
Mało kto o tym wie, ale podczas pierwszej wojny przy ataku na storwind, orkowie z saurfangiem na czele, szukali zagubione dzieci i odprowadzali je do rodziców, po czym prowadzili wszystkich cywilów na statki i machali im na pożegnanie.

Żołnierze hordy wskrzeszeni przy bitwie pod lordaeron, to tak na stałe jak rozumiem? Ja tam widziałem zwykłe szkielety, kości poruszone na czas bitwy,

A i Sylvana nie przyszła specjalnie spalić wszystkich cywilów, problemem było samo drzewo. Trzeba było zniszczyć symbol, powód do walki dla elfów, a to że Sylvka nie dała im kilku dni na ewakuację, no cóż.

Spotkanie rodzinne wykorzystane przez Sylvane? Ogólnie nie doczytałem książki do końca, ale czy czasami umowa nie została zerwana przez pojawienie się Calli, a wymordowani nie zostali tylko forsakeni? No bardzo wykorzystała sytuację, widać że jej się opłaciło xd
permalink wysłany:
Danelar napisał :
Ty tylko czekasz "aż się obudzą" i zrobią coś z tą kobietą i widzę, że zacierasz rączki, bo w końcu coś się dzieje. Serio? Sam rusz zadek i coś z tym zrób, bo tylko tak otrzymasz to co chcesz, czyli zadość za poszarganie twoich wartości, co jest przecież równoznaczne z naruszeniem twojego honoru. Wolisz czekać, aż ktoś zrobi to za ciebie? Być może niektórzy mają to gdzieś, bo ich to nie dotyczy.

Panie, gdyby to ode mnie zależało, to by Sylvka wąchała kwiatki od dołu
Problem w tym, że nie pracuje w Blizzardzie i nie mogę tego zrobić


O tym też pisałem i jestem zdania, że Przymierze się podłożyło... w zasadzie, co by nie zrobili, to byłoby to na ich niekorzyść. Jak wiesz, z kim grasz, to starasz się blokować jego taktyki i iść drogą, jaką on nie potrafi chodzić, a tu lipa

Nie podłożyli się, tylko są pod rządzami Anduina, któremu bliżej do kapłana, pacyfisty. Chce aby na Azeroth zapanował pokój, aby niezależnie od rasy, każdy ze sobą współpracował. Do momentu jak Sylvanas jest Warchiefem, jego plan nie wypali. Niestety zrozumiał to trochę za późno, ale nie można go za to winić. Ma na karku o wiele mniej lat, niż spaczona Sylvka, ale się chłopak jeszcze nauczy.
Honor heroes, no matter how dire the battle - Never forsake it.

[Draenor Horda] Browarnicy - rekrutacja LINK

permalink wysłany:
Ja tylko przypominam, że nie trzeba być Garroshem 2.0, ani nawet Garroshem 1.0, czy też Austriackim Akwarelistą aby w trakcie konfliktu puścić jakieś miasto z dymem wraz z ludnością cywilną... nawet jeśli jest się tymi "dobrymi" (Amerykanie coś o tym wiedzą :D).

Owszem są konwencje, prawo wojenne (przynajmniej w prawdziwym świecie), honor. Acz gdy przyjdzie konflikt to mało kto się takimi rzeczami przejmuje - ważne jest zwycięstwo, gdyż to zwycięscy piszą historię, i to właśnie oni rozliczają przegranych za ich "zbrodnie wojenne", o swoich w wygodny sposób zapominając.

Teraz konflikt jest bardzo przerysowany... a przynajmniej wydaje się przerysowany - Horda taka zła i niedobra gdy w sumie zachowuje się "normalnie" jak na konflikt (tępienie zdrajców, akcje odwetowe i okazjonalne ofiary cywilne to niestety realia wojny), gdy Alianci są przerysowanymi czempionami Prawa i Sprawiedliwości.

Miast mieć normalny konflikt gdzie obie strony rzucają się sobie do gardeł i stosują nieczyste zagrywki byle wygrać mamy logicznie myślącą Sylvę i Anduina, który myśli tylko jak by się tu podłożyć, ilu ludzi stracić by świat w końcu zrozumiał że Horda jest zła i w ogóle.

I jeszcze jest w sumie Jaina... która sama nie wie co ma robić, a to ona pierwsza powinna z szabelką inicjować genocyd co w sumie już robiła na swoim tatulku, oraz później na Sunreaverach - już myślałem że BoD będzie takim przełomem, ale nie... zaraz po raidzie odpala jej się ponownie tryb pacyfisty.

A co do powodu wybuchu wojny. Tzw "wojny prewencyjnej" - to też taktyka stara jak świat.
Sami alianci ją nawet zastosowali ostatnio w nadziei na to, że Zandalary nie przyłączą się wtedy do Hordy.
http://backloggery.com/ludek_cortex/sig.gif
Poważny avatar by Kojt <3
permalink wysłany:
Ja tam tylko przypomne, że wojny nie byłoby, gdyby Sylvka nie zaatakowała nelfów i nie spaliła Teldrassil Wszystko w imię nowego surowca, który prawdopodobnie ma większy wpływ na bohaterów i wydarzenia, niż przypuszczamy. Magni próbował namówić obie strony do współpracy nad ratowaniem Azeroth i wspólnym badaniem Azerite, jednak na te warunki przystało tylko Przymierze.

Jak się już karuzela rozbujała, to szybko nie przestanie.
Honor heroes, no matter how dire the battle - Never forsake it.

[Draenor Horda] Browarnicy - rekrutacja LINK

permalink wysłany:
Najpierw myślała o wojnie o surowcu dowiedziała się później. Co przyspieszyło trochę sprawę, ale sama decyzja by nas zaatakować była wcześniej. Może jeszcze w trakcie wojny z Legionem. Miała w końcu takie małe spotkanko z Gennem.

A tak swoją drogą to brakuje mi jakieś odpowiedzi Taurenów na to co się stało. Jest jakiś quest na ten temat tam u was? BO jakby nie nie było aresztowano wodza. Co dalej? Bunt? Zamknięcie się w Mulgore? Podział? Cokolwiek? Pewnie nic.

Jaina nie brała bezpośrednio udziału w walce ze swoim ojcem. Podobnie z Sunreaverami w Dalaran. Zabici zostali tylko ci co nie chcieli się poddać. I to był quest od Veressy z tego co pamiętam ;)
Already they plot against us.
Seize this moment, Varian.
Dismantle the Horde...

Szukasz dużej, aktywnej gildii? Lej Horde W Morde na Wildhammer to miejsce dla Ciebie. Zapraszamy :)
permalink wysłany:
Może zobaczymy Magora Sylvanas z Bainem?
Bain jednym uderzeniem by ją zmiażdżył.
PC: Intel Cor 2 Quad Q9550, Kingston HyperX 8GB DDR2, Sapphire Radeon HD 7850 2GB, Samsung HD753LJ 750GB, OCZ MoDXstream Pro 600W,Samsung CH580
Notebook: Asus R510JK - Intel i7 4710HQ, 12 GB RAM, Geforce GTX 850, HD 750GB
Phone: Lumia 640 LTE
Console: PlayStation 4 FAT - 2 TB
permalink wysłany:
Dragon13 napisał :
Może zobaczymy Magora Sylvanas z Bainem?
Bain jednym uderzeniem by ją zmiażdżył.


Myślę że to nie będzie takie proste Mam nadzieję że w końcu dojdzie do Mak'gory i sprawa Warchiefa zostanie rozwiązana, bo spiskowanie za plecami nie jest w stylu Hordy.
Honor heroes, no matter how dire the battle - Never forsake it.

[Draenor Horda] Browarnicy - rekrutacja LINK

permalink wysłany:
Kusi mnie zagrać w Hordzie tylko po to, żeby poznać BFA od ich strony. To co mamy w Ally jest lekko nudne. (Tylko q z Drustvar mi szkoda zostawiać).
permalink wysłany:
@Foster93 Wiesz, jedynie mnie wkurza to, że chcesz tak płytko zakończyć wątek. Pokonanie "obiektywnego zła" w szlachetnej i spektakularnej walce jest przereklamowane... w ogóle zwycięstwo "dobra" nad "złem" jest wręcz obrzydliwe W prawdziwym świecie to co innego (mówię to, abyś znowu nie wyjechał z tekstem, że osoby z takimi poglądami powinny się skontaktować z psychologiem)... w wirtualnym i oczekuję odskoczni od realiów, a takie niedychotomiczne zwieńczenie historii spełnia te oczekiwania.
Bardzo mi przykro, że nie jesteś zadowolony z jej przebiegu - mnie też niektóre wątki nie odpowiadają - ale musisz patrzeć na to szerzej i szukać takich elementów, które będą cie satysfakcjonowały, bo fabuła jest dosyć rozległa i ma wiele rozgałęzień

Tak wgl, to może wrócimy to głównego wątku o Spoilerach?
Za co kochasz WoWCenter?
Mam szacunek do wszystkich Forumowiczów. Jestem otwarty na surową krytykę, ale bez przesady i przyznaję się do swoich błędów
Wsłuchaj się w Śpiew Mrocznej Pani... Poczujesz zdumiewającą ulgę i zrozumiesz swe pragnienia oraz możliwości...

http://www.nodiatis.com/pub/26.jpg