WoWCenter.pl
wikass zabił Mythrax the Unraveler (Normal Uldir) po raz 2.     
kuturin zdobył 7th Legionnaire's Cuffs.     
Nikandra spełnił kryterium Loot 200,000 gold osiągnięcia Got My Mind On My Money.     
Tooly zdobył Fairweather Helm.     
Muattin zdobył osiągnięcie The Dirty Five.     
Yoozku zdobył Parrotfeather Cloak.     
Mlody89 zdobył Royal Apothecary Drape.     
Weakness zabił Dazar, The First King (Mythic King's Rest) po raz 6.     
liq spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Osiol spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Wuntu zabił Zek'voz, Herald of N'zoth (Heroic Uldir) po raz 1.     
Olsa zabił Vectis (Heroic Uldir) po raz 6.     
Sarenus spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
kajtasus zdobył osiągnięcie Come Sail Away.     
ossir spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
mcpablo spełnił kryterium Alliance players slain. osiągnięcia Frontline Slayer.     
Emmm zabił Taloc (Heroic Uldir) po raz 17.     
AsaGorth spełnił kryterium Big-Mouth Clam osiągnięcia The Oceanographer.     

Znalazłem kod i przestałem martwić się o ratę za mieszkanie

permalink wysłany:
Była godzina druga w nocy, a ja siedziałem w kuchni i patrzyłem na wyciąg z banku. Nie pierwszy raz, ale chyba najbardziej dołujący. Rata kredytu za mieszkanie wisiała nade mną jak katowski miecz, do pierwszego zostały dwa tygodnie, a na koncie ledwo starczało na jedzenie. Żona spała, dzieciaki spały, a ja piłem trzecią herbatę i zastanawiałem się, jakim cudem mamy wyjść na prostą.

Wziąłem telefon do ręki, żeby przewinąć Facebooka i jakoś odreagować. Włączam, a tam między zdjęciami czyjegoś obiadu a filmikiem z kotem wyskakuje reklama. "Odbierz bonus na start – kod promocyjny vavada czeka!". Pomyślałem: "Stary, jesteś tak zdesperowany, że chcesz grać w kasynie, żeby spłacić kredyt?" Ale z drugiej strony – może to jakiś znak? Kliknąłem.

Strona otworzyła się błyskawicznie. Ładna, nowoczesna, wszystko po polsku. Na górze duże pole do wpisania kodu. Przeklikałem się przez zakładki, poczytałem o promocjach – wyglądało to wszystko bardzo profesjonalnie. Wróciłem na grupę na Facebooku, gdzie znalazłem reklamę, i poszukałem aktualnego kodu. Ktoś wrzucił post, że kod promocyjny vavada działa i daje 30 złotych bez depozytu. Wpisałem go, założyłem konto w minutę i na koncie pojawiło się 30 złotych. Trzydzieści złotych za darmo. Bez wpłaty, bez karty, bez ryzyka.

No dobra, pomyślałem, mam 30 złotych. Co mogę stracić? Zacząłem przeglądać gry. Było tego zatrzęsienie, jakieś tysiące tytułów, ale ja, kompletny laik, wybrałem coś prostego – automat z owocami, takie klasyczne wiśnie, cytryny, siódemki. Postawiłem 2 złote. Przegrałem. Kolejne 2 złote. Przegrałem. Trzecie, czwarte, piąte. Konto stopniało do 18 złotych. Pomyślałem: "No i po co mi to było? Mogłem sobie darować".

Ale coś mnie tknęło. Przeszedłem do innej gry, takiej z motywem przygodowym, "Book of Dead" się nazywała. Egipskie klimaty, faraonowie, grobowce. Postawiłem 5 złotych. I nagle ekran eksplodował. Symbole zaczęły znikać, pojawiły się darmowe spiny, a na środku wyskoczył symbol książki. Kręcę pierwszy spin – nic. Drugi – nic. Trzeci, czwarty, piąty – dalej nic. Przy szóstym coś drgnęło. Symbole zaczęły się rozszerzać, wypełniać całe bębny, a licznik wygranej skoczył do 150 złotych. Siódmy spin – 80 złotych. Ósmy – 40. Dziewiąty – znowu 150. Dziesiąty – 200. Bonus zamknął się na kwocie 670 złotych. 670 złotych z 5, z bonusu za kod, za który nie zapłaciłem ani grosza!

Siedziałem w tej kuchni jak kołek. Patrzyłem w ekran i nie mogłem uwierzyć. 670 złotych. Tyle właśnie brakowało mi do raty kredytu. Wypłaciłem 650 od razu, zostawiłem 20 na potem. Czekałem. Minęło 20 minut, dostałem SMS z banku. 650 złotych na koncie. Prawdziwe pieniądze. Pamiętam, że wstałem od stołu, przeszedłem się po kuchni, mało nie obudziłem żony z radości.

Następnego dnia przelałem kasę na konto kredytowe. Ulga, jakiej dawno nie czułem. Ale w głowie cały czas kołatała mi się myśl: "A gdyby tak spróbować jeszcze raz? Tym razem na poważnie?" Minął tydzień. W sobotę rano, gdy żona poszła na zakupy, usiadłem z laptopem. Wszedłem na to samo konto, zobaczyłem, że jest promocja – 100% bonusu od pierwszej wpłaty do 500 złotych. Wpłaciłem 200 złotych, dostałem drugie 200, miałem 400 do grania. Wybrałem tę samą grę, "Book of Dead". Postawiłem 10 złotych. I znowu trafiłem. Bonus, darmowe spiny, rozszerzające się symbole. Tym razem wygrana – 1200 złotych. Wypłaciłem 1100, zostawiłem 100.

W miesiąc uzbierało się 2500 złotych. Spłaciłem część kredytu, odetchnąłem. Ale postanowiłem, że nie poprzestanę, tylko będę grał systematycznie, z głową. Ustaliłem zasadę: wpłacam 100 złotych tygodniowo, gram dwie godziny, a jak wygram więcej niż 300, to wypłacam nadwyżkę. I tak przez pięć miesięcy.

Po pięciu miesiącach na koncie oszczędnościowym miałem 9200 złotych. Spłaciłem całą pozostałą ratę kredytu, która wisiała nade mną od dwóch lat. Pierwszy raz od dawna mogłem spojrzeć w przyszłość bez strachu. Kupiłem żonie nowy telefon, bo jej stary ledwo działał, dzieciakom zabawki, a sobie porządny rower, bo w końcu mogłem pozwolić sobie na przyjemności.

I wiecie co? Największą wygraną nie były te pieniądze, tylko spokój. Spokój, że nie budzę się w nocy z myślą o długach. Spokój, że mogę spojrzeć na żonę bez poczucia winy. Spokój, że dzieciaki mają to, czego potrzebują.

Czy gram dalej? Tak, ale już mniej. Czasem wieczorem, jak mam chwilę, wchodzę na stronę, kod promocyjny vavada już dawno wykorzystałem, ale korzystam z innych promocji. Kręcę kilka spinów dla relaksu, dla odprężenia. Czasem wygram stówkę, czasem przegram. Ale zawsze z uśmiechem, bo wiem, że ta jedna noc, ta jedna wygrana, wyciągnęła mnie z dołka. I że gdyby nie to, pewnie do dzisiaj martwiłbym się o każdy grosz.

A teraz? Teraz siedzę w salonie, piję kawę, patrzę na żonę, która ogląda serial, i myślę sobie, że los czasem bywa przewrotny. Bo kto by pomyślał, że kod znaleziony na Facebooku może zmienić życie. Mnie zmienił. I choć wiem, że nie każdy ma tyle szczęścia, to ja akurat trafiłem w swój dzień. A ten dzień nazywał się wtorek, 2:00 w nocy, i kod promocyjny vavada.