WoWCenter.pl
wikass zabił Mythrax the Unraveler (Normal Uldir) po raz 2.     
kuturin zdobył 7th Legionnaire's Cuffs.     
Nikandra spełnił kryterium Loot 200,000 gold osiągnięcia Got My Mind On My Money.     
Tooly zdobył Fairweather Helm.     
Muattin zdobył osiągnięcie The Dirty Five.     
Yoozku zdobył Parrotfeather Cloak.     
Mlody89 zdobył Royal Apothecary Drape.     
Weakness zabił Dazar, The First King (Mythic King's Rest) po raz 6.     
liq spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Osiol spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
Wuntu zabił Zek'voz, Herald of N'zoth (Heroic Uldir) po raz 1.     
Olsa zabił Vectis (Heroic Uldir) po raz 6.     
Sarenus spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
kajtasus zdobył osiągnięcie Come Sail Away.     
ossir spełnił kryterium osiągnięcia Saving for a Rainy Day.     
mcpablo spełnił kryterium Alliance players slain. osiągnięcia Frontline Slayer.     
Emmm zabił Taloc (Heroic Uldir) po raz 17.     
AsaGorth spełnił kryterium Big-Mouth Clam osiągnięcia The Oceanographer.     

Narodziny hordy - kto podyskutuję?

permalink wysłany:
Witajcie forumowicze,
Jestem właśnie po lekturze Narodziny Hordy autorstwa Pani Golden. Mam mieszane uczucia co do wątku, który był na tym forum często poruszany jeżeli chodzi o dobrą i złą frakcję. Wielu ludzi nie zgadzało się, że Horda to zła frakcja, tłumaczyli, że orkowie są honorowi itp.
Ja po przeczytaniu tej lektury stwierdzam zdecydowanie, że orkowie są źli. Że są, bezmyślni, (1) okrutni (2), niehonorowi (3), łatwo nimi manipulować (4), oraz nie mają szacunku nawet do tradycji (5).

Wszystkie punktu zaczynają się od "moim zdaniem":
1. Zaatakowali neutralną rasę, ponieważ główny lider szamanów stwierdził, że taka jest wola przodków. Dlaczego, żaden inny wódz nie wysłał swojego szamana do kręgu, żeby się upewnić? Nikt nie pomyślał, że może Ner'zhul się myli?
2. Są okrutni ze względu na sposób mordowania dranei. Nie brali jeńców zabijali kobiety i dzieci, czerpali przyjemność z bezczeszczenia zwłok, a po pewnym czasie nawet przestali chować swoich poległych.
3. Jak w punkcie 2, jaki honor jest w tych działaniach? Rozumiem manipulację demonów, ale nie była to tępa rasa jak ogry. Więc to, że Guldan aprobuję takie działania to nie powinno mieć wpływu na szarego "kowalskiego" wśród orków.
4. Manipulacja - rzecz wiadoma. Wierzyli we wszystko co mówi Guldan z Czarnorękim, poszli na wojne tylko dlatego, że Ner'zhul tak powiedział. Sprzymierzyli się z ogrami z którymi mieli kose od wieków, by zabijać tych, którzy nigdy niczym im się nie narazili. O wypiciu krwi demona nawet nie muszę wspominać.
5. Brak szacunku do tradycji - niby honorowi orkowie, niby z setkami lat tradycji, a w taki łatwy sposób łyknęli zakaz zbliżania się do góry Oshu'gun, by podyskutować z przodkami (którzy uwaga - zlecili wojne z dranei). Jeszcze wejścia do góry pilnowały demony i jakoś nikt nie pomyślał, że może być coś nie tak.

Oczywiście był Durotan, mądry i honorowy wódz Mroźnych Wilków, ale nie można patrzeć na rasę poprzez pryzmat jednego wodza. Z mojej perspektywy dobrze robił, będąc biernym na te działa, bo w ten sposób ocalił swój klan. Ale twierdzić, że orkowi byli dobrzy, ponieważ on był to jak stwierdzenie, że naziści byli dobrzy, ponieważ jakiś tam jeden z generałów był smutny jak wydawał rozkaz mordowania niewinnych (sorki za porównanie, ale wydaję mi się trafne).

Uważam także, że Blizzard dał trochę ciała, bo spokojnie mógł taką hordę wykreować jeżeli wodzem byłby cały czas Thrall, ale i to powinno zostać wykreowane z czasem systematycznie. Zobaczmy na orków, gdy władzę przejął Garrosh. Głównie sprzeciwił się jego okrucieństwom troll, a nie orkowie. Orkowie znowu nie mieli problemów z niehonorową walką i mordowaniem niewinnych.

Dlatego uważam, że orkowie są po prostu źli z natury, są jednostki honorowe (Sarufang, Thrall), ale patrząc na nich jako rasę, na ogół no to jest to bezmyślna i okrutna Horda, która czerpie przyjemność z mordowania i okrucieństw wynikających z wojen.

Zapraszam do dyskusji w tym temacie.
permalink wysłany:
"Moim zdaniem" jako że światy fantasy w mniejszym lub większym stopniu są odzwierciedleniem naszej rzeczywistości porównałbym orków do Niemców. Jako że orkowie i oni padli ofiarą propagandy. I to takiej zakrojonej na olbrzymią skalę. Draenor w wyniku działalności Rady Cienia i obecności sił/mocy demonicznej zaczął umierać - podobnie z sytuacją gospodarczą w Niemczech po IWŚ, pojawiają się "odrodziciele" narodu, wskazują wspólnego wroga, łączą się w wspólny kolektyw i razem jako naród pokonują go. Może to wydawać się mocnym porównaniem ale coś w tym jest.

(1) Nerzhul był największym/najbardziej szanowanym szamanem - autorytetem, więc jak coś powiedział to większość przyjmowała to w ciemno. O ile pamiętam to nie było gdzieś, że inni szamani "potwierdzali" jego wersję?
(2 i 3) Efekt manipulacji i propagandy - skąd my znamy z historii takie zachowania

Jak się tak przyglądam, to faktycznie widzę więcej porównań orkowie-niemcy. Jakiś wstyd za przeszłe czyny, próbę zapomnienia a jednocześnie ciche "wyznawanie" starych ideałów.
permalink wysłany:
heolaerialis napisał :
"Moim zdaniem" jako że światy fantasy w mniejszym lub większym stopniu są odzwierciedleniem naszej rzeczywistości porównałbym orków do Niemców. Jako że orkowie i oni padli ofiarą propagandy. I to takiej zakrojonej na olbrzymią skalę. Draenor w wyniku działalności Rady Cienia i obecności sił/mocy demonicznej zaczął umierać - podobnie z sytuacją gospodarczą w Niemczech po IWŚ, pojawiają się "odrodziciele" narodu, wskazują wspólnego wroga, łączą się w wspólny kolektyw i razem jako naród pokonują go. Może to wydawać się mocnym porównaniem ale coś w tym jest.

(1) Nerzhul był największym/najbardziej szanowanym szamanem - autorytetem, więc jak coś powiedział to większość przyjmowała to w ciemno. O ile pamiętam to nie było gdzieś, że inni szamani "potwierdzali" jego wersję?
(2 i 3) Efekt manipulacji i propagandy - skąd my znamy z historii takie zachowania

Jak się tak przyglądam, to faktycznie widzę więcej porównań orkowie-niemcy. Jakiś wstyd za przeszłe czyny, próbę zapomnienia a jednocześnie ciche "wyznawanie" starych ideałów.

Wszystko ok. ale Rada Cienia i demoniczne siły pojawiły się już po pierwszych rzeziach dranei.
W książce nie ma, że inni szamani potwierdzali jego wersję.
permalink wysłany:
Wszystko ok. ale Rada Cienia i demoniczne siły pojawiły się już po pierwszych rzeziach dranei.
W książce nie ma, że inni szamani potwierdzali jego wersję.
To standardowa rzecz w historii Warcrafta, że autorytet jednej osoby sprowadza burdel i komedię pomyłek przez złe założenie.
Patrz ostatnio w Legionie gdzie Przymierze obraziło się na Hordę za Broken Isles bo Doggo zinterpretował logiczny, taktyczny odwrót jako zdradę i próbę wybicia przeciwnej frakcji.
http://backloggery.com/ludek_cortex/sig.gif
Poważny avatar by Kojt <3
permalink wysłany:
Ludek napisał :
Wszystko ok. ale Rada Cienia i demoniczne siły pojawiły się już po pierwszych rzeziach dranei.
W książce nie ma, że inni szamani potwierdzali jego wersję.
To standardowa rzecz w historii Warcrafta, że autorytet jednej osoby sprowadza burdel i komedię pomyłek przez złe założenie.
Patrz ostatnio w Legionie gdzie Przymierze obraziło się na Hordę za Broken Isles bo Doggo zinterpretował logiczny, taktyczny odwrót jako zdradę i próbę wybicia przeciwnej frakcji.

Szkoda, że uniwersum ma tyle niedociągnięć. Choć nadal je uwielbiam :)