dzielnywojownik69 napisał :
Canaton napisał :
Dla mnie to jest bez sensu. Jeśli Legion byłby jeden to też czemu uparł się na nasz Azeroth? Ma Azerothy z innych wymiarów. Niech tam rusza.
A teraz mi wytlumacz. Dlaczego akurat nie nasz azeroth mial zaatakowac ? W koncu ktorys musza zaatakowac typie
Hm. Brzmi trochę jak stalker - co i rusz nas podgryzają, atakują, a jak nie mogą zaatakować, to wrzucają ku...rczaka do kieszeni. Albo mają masę wyznawców co biegają jak kurczaki.
Nie muszą atakować, mogą zaparzyć herbatkę, zjeść ciasteczka... A rozmowa pod tytułem "czemu tak" - "bo nie inaczej" nie ma sensu.
A atakować mogą, bo w sumie to ma sens. Azeroth jest, no, powiedzmy, słabe - dużo sił wysłaliśmy do Draenoru, sporo jest wybitych przez klęski... a oseski bić się nie będą. Wychowanie wojowników zajmuje czas, a Legion nam tego nie daje. Atakuje jak żmija, ba, hydra, której odradzają się głowy. I to dosłownie. Ich respawn jest szybszy niż nasz, i to o wiele. I świniaki ciągną na burzy swój cmentarz, co jest w ogóle poniżej pasa. No, dla nas. (O ile dobrze zrozumiałam z tą burzą.)
A tak robiąc tl;dr: atakują jak złodziej rabujący pusty dom z wybitymi oknami.
W tej sytuacji pytanie "dlaczego my?" ma tyle samo sensu co śmierć naszego króla.
Która nie ma sensu.
Och jej.