Tak naprawdę to Kurta preferuję tylko w wersji Guitar Hero.
„Muzyka”
wysłany:
trollface.jpg
Tak naprawdę to Kurta preferuję tylko w wersji Guitar Hero.
|
|
|
Z tymi kreskówkami to też różnie, bo np. nie wszystkie anime są wydawane w polskiej TV/na DVD, więc oglądając je nie łamiesz prawa. Np. gdyby nie polskie strony subberskie to takich animców jak: "wszystkie animce jakie oglądałem" bym w życiu na oczy nie widział... (no chyba, że czarodziejkę z księżyca, Fushigi Yuugi i Hellsing, bo leciały na Hyperze i gdzieś tam).
Z resztą internet to medium dużo bardziej rozbudowane i elastyczne w porównaniu do radia czy telewizji. Wiele zapomnianych rzeczy można w jego odmętach odnaleźć, i powoli zaciera się granica między "kradzieżą dobra umysłowego" a zwykłym ściągnięciem empetrójki... Żyjemy w dobie internetu, a co za tym idzie - developperzy muszą iść na pewne ustępstwa, ewentualnie kombinować podobnie jak piraci. |
|
„Muzyka”
wysłany:
Poważnie, co złego jest w Erasure? Open your eyes, and see, your eyes are open.
Tak jak mówi Tema - Hammerfall już tej mocy nie ma. Nie emanuje tą dobrocią, harmonią i jednością. Dla tych o naprawdę mocnych nerwach: LINK Wybierzmy przyszłość oraz styl! |
|
„Skąd wzięliście swój nick?”
wysłany:
mój nick pochodzi z niezbyt znanej sagi wikińskiej opowiadającej historię rodu Værdrunów (fixed - Lorenco), no i tam jest wzmianka o Vansarze Żeglarzu co to drakkarem pływał, franków grabił, miod pitne żłopał a od nadobnych panien nie stronił.
A tak naprawdę to kiedyś mi się zwidziało, że gdzieś słyszałem imię Vansar, które początkowo zapisywałem Van'Sar (bo apostrofy są w pytę), i wydawało mi się, że to jakieś imię fantasy. Jak się później okazało było to imię "Van Der Sar" a jest to bodajże jakiś bramkarz (fani piłki nożnej napewno sprecyzują) |
|
„Muzyka”
wysłany:
@Lorenc - meh, miałem na myśli Blind Guardiansów a oczywiście bezsensownie rzuciłem Hammerfallem.
A tak z innej beczki, słucha ktoś dobrego black metalu? Zawsze jak pytam to "Burzum! Gorgoroth!" jakby na tym się BM kończył... Burzuma nie mogę strawić przez wokal, a Gorgoroth z tym całym "całuj w dupę rogatego" kojarzy mi się z gimnazjalistami-satanistami. |
|
„Muzyka”
wysłany:
@August - Chodziło mi o to co napisał Temahemm, a mianowicie, że wersja metalowa Robot Unicorn Attack to już nie to samo co oryginał. W oryginale gra Erasure (Always). W wersji metalowej - Blind Guardian (Battlefield).
@Erisdar - Mnie pan Varg Sromowy już żadnej świątyni spalić nie może. A Frog-run-Abbath-Wizard-OMYGYWUTEEF znam, i wiesz o tym dobrze, więc nic nowego się nie dowiedziałem. @August ponownie - Thyrfing zacne. Po nazwie oczekiwałem czegoś a'la Tyr i ich folkowo-nordlandzkie brzmienie (żeby nie było, Tyra lubię, ale to jednak nie to, co na przykład Bathory), a tu całkiem potężny wikiński ryk. |
|
|
Temahemm: twój link - minegasm po postu. Ruchomy Zamek Hauru i Spirited Away to animowany majstersztyk, a w minecrafcie wygląda niezgorzej.
Eee tam, 30°, zimny browar i kajakiem po Solinie... Człowiek poznaje prawdziwą radość nic nie-robienia. A właśnie, pisałem dziś maturę podstawową z historii, i przy jednym pytaniu aż mi się śmiać zachciało. Dostałem piosenkę J. Kaczmarskiego (Bez tytułu) i miałem ją dopasować do jednej z konferencji (Poczdam, Jałta czy Teheran). pewnie niektórzy musieli kombinować, i kojarzyć fakty, ale ja przecież znam cholerny tytuł piosenki "Jałta", nie mówiąc już o tekście, na pamięć. |
|
|
@Wraafum:
FLCL - jak nie oglądałeś, to przygotuj się na ostrą jazdę bez trzymanki. (Na Vespie!) Seirei No Moribito - Dobra, miejscami dłużąca się seria fantasy. im dalej tym lepiej. Świetna grafika. Arakawa under the bridge - zakręcona jak sowiecki termos seria o młodym biznesmenie który postanawia... zamieszkać pod mostem. Sayonara Zetsubou Sensei - patrz wyżej (to o termosie) komedia o pesymistycznie nastawionym do życia nauczycielu. |
|
„Czy WoW jest sandboxem?”
wysłany:
Moim zdaniem WoWowi daleko do sandboxa z prawdziwego zdarzenia. Może dlatego że Blizzard nigdy go na sandboxa nie kreował...
Moje przemyślenia: - Crafting zbyt ubogi, sprowadza się głównie do wykopania paru skałek/zabicia mobów w celu zdobycia materiałów, hop-siup, i mamy item. Poza tym itemy zrobione przez graczy mogą być w łatwy sposób zastąpiony, jeśli jesteśmy członkami gildii średnio ogarniętych rajdowiczów. - Wolność w świecie jest za mała, niby można zarobić sporo golda na zbieraniu materiałów, ale po co? skoro najlepszy gear dostępny jest zazwyczaj tylko z rajdów, a golda można wydać na naprawy gearu, ewentualnie na kupno pierdółek-gadżetów typu "torebka haris pilton" - Podróżowanie po świecie może dać sporo radości jak się leveluje i poznaje nowe rzeczy, na wyższych levelach takie smaczki jak Deeprun Tram (czy jakoś tak) stają się tłem, i używane są głównie aby szybko transportować się podczas rajdów na stolicę wroga. - Wpływanie na świat w WoWie jest minimalne, nie masz terraformingu, nie masz stawiania budowli, o prostym housingu nie wspominając. Jedyne co pozwala zmieniać świat to phasing, który moim zdaniem jest świetnym zabiegiem, bo pozwala odczuć mijanie czasu podczas wykonywania niektórych zadań. Ogólnie WoW jest dobrym MMO, ale pod względem "sandboxowości" daleko mu do Wurma, Terrarii, Dwarf Fortress czy chociażby takiego Minecrafta, z prostej przyczyny - Sandboxy z prawdziwego zdarzenia są zazwyczaj trudniejsze i o wiele mniej "newbie friendly" w porównaniu do innych gier. Dlatego też robieniem sandboxów zajmują się głównie małe studia, a nie obracające milionami dolarów korporacje, które nie mogą pozwolić sobie na utratę wielu graczy "bo gra jest za skomplikowana". |
|
„Pieniądze na koncie w PLUS'ie.”
wysłany:
Ehh, mówiłem Ci, zadzwoń na 0-700 i powiedz, że jesteś z pizzą, ale nie wiesz który blok, i żeby Ci powiedzieli bo pizza stygnie... Niech się zastanawiają o co kaman.
|
|
|
Jakoś nigdy nie lubiłem wkur...zać innych. Stara zasada - za wszystko kiedyś płacisz. Ja płaciłem chyba za kogoś innego bo dostawałem baty od nieznanych alluchów.
Ale jak już nabiłem ten 80 (WotLK) i sobie w Wintergrasp farmiłem fire revenanty, to mi jakiś alluch się napatoczył. Olałem go i biłem moby, a ten mi w plecy zaczyna szyć z czego tam ma. To ja wkurzony wilki + bloodlust i dawaj na niego. Raz go zabiłem, za drugim zmienił się w drzewo i nie było bata żeby go dojechać. Ogólnie mówiąc, jak mnie nikt nie tknął to się nie stawiałem. |
|
Ciężko nie być cieniasem przeciw dwóm czaszkom :) A moja fizjonomia utrudniała mi się przekradać. Nie jestem chędożonym, tfu goblinem! |
|
|
TF jest za darmo... Ale czapki he he he... Gabe zrobił świetny ruch marketingowy, zamiast zrobić w końcu Episode 3 robi jedną z gier free, i ludzie pewnie będą się cieszyć, i nie zauważą, że coś tu nie gra. Swoją drogą Episode 3 powoli staje się legendą jak DN Forever. |
|
|
@Ziomb w końcu to Bajka, Bajeczka (ang. Fable :). Mimo pewnej sztampowości, muszę przyznać, ze niektóre postaci są zbudowane ciekawie i darzę je sympatią (szczególnie Łupieżca, Logan z trójki i oczywiście Jasper dubbingowany przez Cleese'a).
Poza tym strasznie spodobało mi się zakończenie wątku z Łupieżcą Po skończeniu fabuły w Fable III w komnatach zamku znajdujemy list od Łupieżcy, który pisze, że musi załatwić pewną ważną sprawę z dawnymi znajomymi. Gracze z drugiej części domyślają się, że chodzi o jego małą umowę. A wnioskując z tonu listu, jest on zmęczony i chce w końcu spłacić dług. |
|
|
Niestety, większość chodzi na battlegroundy, żeby jak najszybciej wyfarmić tokeny(kiedyś) i honor(dziś). A Alterac Valley to mój ulubiony battleground (exalted z frakcją wbiłem swego czasu).
Zresztą zauważyłem, że dla wielu w WoWie nie chodzi o zabawę, tylko o wyfarmienie klolejnego partu PvP setu czy czegoś tam. Pamiętam jak z Erisdarem założyliśmy arena team 2 shamków i było śmiesznie. Oczywiście zostaliśmy wyśmiani przez wszelkiej maści Elitistów i prosów, ale co z tego? |
|
|
Kil'Jaeden nie jest chyba potężniejszy od Old Godów. W jednej z książek (chyba trylogia Wojny Starożytnych) Krasus mówi, że jeśli Old Godsi wrócą do Azeroth, to nawet Sargeras będzie skomlał ze strachu.
W komiksie Aegwynn żyje i chyba pomaga dziecku Medivha opanować jego moce. W grze ma status zaginionej, nie wiadomo czy kiedyś wróci. Co do whispów to już Neko napisał. |
|
|
Sirjusli, ludzie życia nie mają. Jacyś Loca People zajechali mi o 6 nad ranem pod blok i darli ryja "What the fuck?" "Hey, what the fuck Annie?" i inne cytaty prosto z Szekspira... z tego wszystkiego musiałem wstać.
Co do Knaaka to jego książki mi się podobają. Jak już ktoś wspomniał, nie znajdziesz w nich wielu prawd życiowych (prócz oczywiście tego, że przebywanie w niewielkich odległościach od demonów powoduje raka skóry i dekapitację poprzedzoną znaczną utratą krwii), Ale czyta się lekko i przyjemnie. Osobiście nie przepadam za zagranicznymi fantasy, bo dość często tłumaczenie psuje dobrą książkę, ale przez dzieła tego pana jakoś przebrnąłem. |
|
|
Widze, że tylko ja spotkałem się z elitarną światową pobudką (no bo w ingliszu), a tak poza tym to już jestem oficjalnie członkiem globalnej wioski bo od tygodnia mamy u siebie Mac-MięsoZPsa i jest wielki szał na bułki i szejki.
A jeśli chodzi o zapał do MMO, to oczekuję GW2. Nawet jak będzie tylko zadowalający, to nie będzie trzeba płacić abonamentu, więc będę mógł zrobić sobie tak długie przerwy jak mi pasuje
Pff, na mnie od wczoraj czeka dyskografia Bathory, i jakoś się nie mogę do niej zabrać. |
|
„Wow Problem ! ”
wysłany:
Możliwe też, że komputer nie wyrabia. (Jaki masz sprzęt?)
Kiedyś miałem taki problem, że przy zbyt dużej ilości "fajerwerków" na ekranie (battlegroundy, bossy), komputer działał na takim obciążeniu (nie wiem czy to RAM czy procek), że musiał na chwilę zmniejszyć priorytet na karcie sieciowej, co kończyło się disconnectem. Spróbuj trochę "okroić" upiększenia w opcjach grafiki. Może komputer nie może ogarnąć tych wszystkich ludzi w Orgri i wyłącza grę (lepszy disconnect niż przegrzana grafika czy procek |
|
„Muzyka”
wysłany:
No włanie. Strasznie mnie boli, jak ktos próbuje mi wmówić, że rap lirycznie przewyższa wszystko i wszystkich, tylko dlatego, że tekst jest na tyle skomplikowany, żeby nie wiało kiczem na kilometr (chociaż są tacy Mezo czy Doniu), ale na tyle prosty, żeby trafił do każdego chłopaka z blokowisk. A z tym "Jestesmy sstrasznie źli" w Chop Suey to już kompletnie nie rozumiem... |