WoWCenter.pl
Ludek zdobył Shockwave Truncheon.     
Gerrid zdobył osiągnięcie Tricks and Treats of Outland.     
Kefiozo spełnił kryterium Hunter osiągnięcia Dwarf Slayer.     
berliso spełnił kryterium Sinister Squashling osiągnięcia Sinister Calling.     
Rahdok zabił Sha of Pride po raz 3.     
Tomia zdobył osiągnięcie The Long Riders.     
Zaskroniec zdobył Hallowed Helm.     
Neal zabił Primordius po raz 1.     
Cypher zabił Ji-Kun (25N) po raz 1.     
Joolsor zabił Yogg-Saron po raz 2.     
Quass spełnił kryterium Buttery Wheat Roll osiągnięcia Cataclysmically Delicious.     
kastorr zdobył osiągnięcie Stable Keeper.     
liq spełnił kryterium Death Knight osiągnięcia Undead Slayer.     
kikiro zdobył Seal of Ghoulish Glee.     
Naciek zdobył osiągnięcie Duel-icious.     
erestin zabił Halion po raz 1.     
PabloDiablo zdobył osiągnięcie Trick or Treat!.     
Jungel zdobył osiągnięcie Toying Around.     
azja zdobył Gurubashi Punisher.     

Gierczymy!

  mikbur
Spełnił kryterium Undercity osiągnięcia  Big City Pet Brawlin\' - Horde
Spełnił kryterium Durotar osiągnięcia  World Pet Mauler
Spełnił kryterium Zunta osiągnięcia  Taming Kalimdor
Spełnił kryterium Harbinger of Flame osiągnięcia  Raiding with Leashes
Zdobył osiągnięcie  20 Exalted Reputations
permalink wysłany:
Ja ostatnio byłem w Biedronce bo dowiedziałem się, że jest tam Cherry Coke 1,75 Litra za 3,50 zł po drodze było stoisko z grami po 10 zł :D Kupiłem aż 5 gier, widać było, że najlepsze tytuły były już powybierane, na starcie znalazłem pack divine divinity, w którym oprócz 3 gier były dwa duże plakaty, gruby zeszyt w którym jest sporo artworków i opisów, ponad 100 stron, płyta soundtrack, naklejki, oprócz normalnego keya, dodatkowa karteczka z kodem na steam, jakieś dwie karteczki z dlc, no masakra tyle wygrać za 10 zł zacząłem grzebać głębiej i eureka Złota Edycja Dawn of War, miałem kiedyś podstawkę i dodatek ale pożyczałem i nie wróciło, więc zestawik bardzo OK! Dalej szukam i znajduję Zeno Clash, czemu nie mówię? Dalej znajduję Asterix na Olimpiadzię, grałem z siostrą w XXL dlatego wziełem bez zastaniowienia i w trzy wieczorki na lajcie prześlijmy całą grę do tego tryb olimpijski przypominał stare dobre czasy gier z pegazuse to i dużo śmiechu było. Szukam dalej w koszu z grami czegoś ciekawego, ale nie mogę znaleźć, większość gier już stamtąd posiadam albo widzę jakieś nieznane tytuły, albo jakieś gry Disneya które mnie nie interesują, hycnąłem losową grę, na pudełku młoda blondyka z wielkim SWORDEM :D Napis na pudełku X-Blades patrzę z tyłu opis nawalanka, takich gier za wiele na PC nie ma, a w związku, że nie za bardzo miałem okazji grać na konsoli w nawalanki, a ostatnia nawalanka w jaką grałem na pc to był Legacy of Kain albo DMC4 to łyknąłem.
http://trailerparkboys.pun.pl/_fora/trailerparkboys/gallery/2_1205860006.png
permalink wysłany:
http://i.minus.com/ibdWQoYHFLY29g.gif
arkham knight best arkham

Batman, w którym jest i grywalna Harley Quinn, i Scarecrow jako główny zły, i może Hush, i genialny design Batmobila. Kocham, absolutnie. Biorąc jeszcze pod uwagę, że w końcu nie będzie Jokera i wychodzi tylko na PC/XBONE/PS4, zapowiada się świetnie xd. A to nie wszystko. Tutaj parę artów: Harley, okładka, GameInformer 1 i 2. Sam trailer, poza scenami z Batmobilem (czy już wspominałem, jak genialny jest) i Harley Quinn, niespecjalnie mi się podoba - Scarecrow ma przesadnie wyedytowany głos, a wstawka z Thomasem Waynem przypomina trylogię Nolana. Mam nadzieję, że Rocksteady nie będzie próbowało jakoś powiązać gry z Batman/Superman, to by było katastrofą.


http://i3.minus.com/ibxSTPTTFkWGdZ.jpg

Dziwnym trafem, wyjątkowo dziwnym, udało mi się po roku sklecić wpis na bloge. Brothers jest dobrą grą, a jutro wchodzi do Plusa, więc polecam poczytać, link w obrazku. Za jakiekolwiek uwagi będę wdzięczny.
permalink wysłany:
Zastanawiam co ma batman czego inni nie mają. Czy można zrobić dobrą gre z innymi bohaterami? To kwestia bohatera czy tego, że do tej pory za te wszystkie spidermany, ironamy i hulki brali się nieodpowiedni ludzie? Gry z tamtych serii są dość stare, ale całkiem nowy Thor czy Green Lantern to taka kaszanka... Chyba super moce są wystarczające tylko do filmów bo w grach to nic nadzwyczajnego, a batman ma niby ten klimat. Dlaczego tak bardzo nie lubię batmana lol.
http://s27.postimg.org/6kdogybgz/image.jpgDążący do nieskończoności rozmarzony realista, konsekwentnie zmierzający do celu
permalink wysłany:
Batman nie jest typowym superbohaterem, i może dlatego jest tak lubiany, nie ma jakiś łubudu i laserów z oczu jak np superman. Przede wszystkim walczy on za pomocą swoich zabawek i sprytu. I jest utrzymany w mrocznym klimacie, dzięki temu można wykreować coś bardziej dorosłego. Trailer nowego Batmana wgniata mnie w fotel, a Harley brałbym.
Walki z bossow raidowych
permalink wysłany:
Dobra gra o super bohaterach która imo bije Arkhamy z palcem w dolnej części pleców? LEGO Marvel Super Heroes.

A jak ktoś chce superbohaterską grę, która ma prawdziwy komiksowo-kreskówkowy nastrój - polecam oba Spidermany na PSX od Neversoftu.
http://backloggery.com/ludek_cortex/sig.gif
permalink wysłany:
A jak ktoś chce superbohaterską grę, która ma prawdziwy komiksowo-kreskówkowy nastrój - polecam oba Spidermany na PSX od Neversoftu.
Mam wrażenie, że grałem w demo z CyberMychy, ale na PC. Kiedyś wersje konsolowe były kompletnie inne od pctowych (~Harry Pota), więc może to nie to :d.

Zastanawiam co ma batman czego inni nie mają.
Raczej "czego nie ma".
Spoiler (pokażukryj)
rodziców
Spoiler (pokażukryj)
przepraszam

Batman ma duży potencjał jako uniwersum, co widać w komiksach, ale często jest sprowadzany do nudnego PIENIĘŻNEGO POGROMCY ZŁOCZYŃCÓW Z PIENIĘDZMI. W Asylum i City w zasadzie też tak wygląda, ale w Origins dużo poprawili, jeśli chodzi o fabułę.
permalink wysłany:
Właśnie brakowało tym grą trochę z produkcji Nolana, w Mrocznym Rycerzu, mieliśmy motyw nie tylko samego batmana ale też dużo było widać Bruca Wayne. Był bardziej urzeczywistniony a co za tym idzie emocjonalny. W grach i komiksach właśnie brakuje tej emocjonalnej nutki, że batman to też człowiek i ma swoje upadki, a nie maszyna do unicestwiania w kostiumie.
Walki z bossow raidowych
permalink wysłany:
Chodziło mi raczej o wyróżniający się charakter, docinanie, postępowanie nie tylko wg Świętych Zasad Paladynów Gotham. Ludziom nie podobało się, jak w Arkham Asylum zachowywał się jak gbur, ale to było małe piwo, Batman powinien wręcz szydzić z tych wszystkich więźniów :d. Jeśli mówić o "ludzkiej cząstce", przecież w Arkham City wolał ratować swoją laskę, Talię al Ghul, niż miasto, na koniec powiedział Jokerowi, że i tak by mu podał serum, pomógł też odnaleźć żonę Mr. Freeze'a, po tym, jak ten próbował zabić Dork Knighta.

W grach i komiksach właśnie brakuje tej emocjonalnej nutki, że batman to też człowiek i ma swoje upadki, a nie maszyna do unicestwiania w kostiumie.
wet
w komiksach brakuje
nie brakuje

Year One - Batman zaczyna karierę, ma niepewne stosunki z Gordonem, musi zgrywać bogatego gbura przed jego żoną, żeby nie sprawiać podejrzeń. Na koniec ratuje syna Gordonów, nie będąc nawet w kostiumie czy masce (w tym continuum Gordon ma dwie żony, wydaje mi się, że Barbara rodzi się i wtedy jego żona umiera, przez co nadaje córce jej imię).
Trybunał Sów - Batek pod koniec kompletnie szaleje przez Talona, zaczyna podejrzewać Dicka Graysona o powiązania z Trybunałem.
Under The Red Hood - Jason Todd, jeden z późniejszych Robinów, zostaje zabity przez Jokera, potem jest cały wątek, jak ten chłopak powraca i chce się zemścić za to, że Batman nigdy nie dorwał jego oprawcy. W ostatniej scenie Batman musi wybierać, czy strzelić do Red Hooda, przykładającego broń do skroni Jokera, czy trzymać się swoich zasad i nie zabijać, co oczywiście i tak doprowadzi do śmierci.
The Dark Knight Returns - Batman w szale łamie Jokerowi kark, pozwalając mu wcześniej zabić z 20 osób, innymi słowy ostatecznie przegrywa. W innej scenie sam spala Wayne Manor, żeby zatrzeć po sobie ślady.
The Killing Joke - Joker chce pokazać Gordonowi, że oszaleć można w ciągu jednego dnia, że jedno wydarzenie w życiu może zmienić człowieka w takiego szaleńca, jakim on sam jest. W finale Batman ratuje Gordona, po czym, wg jednej z interpretacji, skręca kark Jokerowi, potwierdzając w ten sposób jego tezę.

Czemu nie lubię filmów Nolana i uznaję je jedynie za w miarę spoko filmy akcji i wyjątkowo słabą adaptację tego uniwersum mogę powiedzieć kiedy indziej (zapewne zrobię to na swoim bloge), ale w skrócie, Anne Hathaway jest zbyt drobna do roli Catwoman .
permalink wysłany:
Nic dziwnego ze fanom klasycznego batmana z komiksów, może sie nie podobać ten z Nolana, bo ten od Nolana jest jak najbardziej realistyczny, moim zdaniem pokazał jak najprawdopodobniej wyglądałby bohater w naszym świecie XXI wieku, praktycznie większość scenariusza nie była oparta na komiksie. Uwielbiam tą trylogie, i muzyka od Hansa Zimmera która jest w filmie to cudo. A kostium w który był odziany Bruce, to jeden z lepszych, takie moje zdanie.
Walki z bossow raidowych
permalink wysłany:
realistyczny, moim zdaniem pokazał jak najprawdopodobniej wyglądałby bohater w naszym świecie XXI wieku
>szybowanie na pelerynie dwieście metrów nad ziemią
>Tumbler
>gadżety ogółem
hue
Nie mam nic przeciwko kompletnie nierealistycznym scenom, tylko czemu u Nolana to wygląda tak, jakby za wszelką cenę chciał pokazać "TO JEST MOŻLIWE, SERIO!"

praktycznie większość scenariusza nie była oparta na komiksie
Batman Begins zżyna cały wątek z policją z komiksu Year One, jednocześnie robiąc z Jima Gordona straszną pipkę. Reszta rzeczywiście jest autorska.

muzyka od Hansa Zimmera która jest w filmie to cudo
Ma być głośno jak jest rozwałka, cicho w momentach intymnych i gęsto/żwawo podczas ucieczki bohaterów. Prosty algorytm zastosowany praktycznie w każdym nowszym filmie z udziałem Zimmera, dzięki któremu z łatwością mogę sobie wyobrazić soundtrack z Dark Knight Rises w Incepcji i na odwrót.
LINK cudowne słowa

A kostium w który był odziany Bruce, to jeden z lepszych, takie moje zdanie.
Bale, Arkham Knight, Knightfall, Beyond
Kostium Bale'a jest najbardziej szablonowy (chociaż strój z Arkham Asylum i City różni się tylko tym, że ma majtki na wierzchu i szary korpus), na dodatek Batman bez przerwy wygląda, jakby robił jakąś głupią minę. W połączeniu z zarąbistą udawaną chrypą - GENIUSZ.


Żeby było jasne, nie jestem też wielkim fanem Batmanów Burtona xd. Z trylogii Nolana podoba mi się głównie Scarecrow i Joker, chociaż ten pierwszy nie intryguje, a drugi jest zbyt wulgarny i obleśny.
permalink wysłany:
Z tym sie zgodzę ze Batman begins był najbardziej komiksowy, Dark knight i Dark knight Rises, są juz realistyczne bo bólu, a dokładnie chodziło mi o ten nowszy kostium. I nie rozumiem czepiania sie kompozytora dzieki któremu film nabiera nowych barw, jest jeszcze bardziej epicki a jego muzyka oddaje emocje dla danej sceny.

http://img1.wikia.nocookie.net/__cb20110114203214/batman/images/b/b0/The-dark-knight-got-milk.jpg


Walki z bossow raidowych
permalink wysłany:
Z tym mlekiem to trochę niefortunnie obrazek dobrałeś XD, ale ta wersja, poza dziwnym spojrzeniem pedofila, jest rzeczywiście lepsza od poprzedniej.
permalink wysłany:
Ależ dawno ten temat nie był odświeżany ! Dzisiejszy wall of text sponsorują: odkrycie roku, Vanquish, zawód roku, Ascension, słaba konwersja na konsole, Hotline Miami i gra z najgorszym humorem, Borderlands 2.

http://platinumgames.files.wordpress.com/2010/07/2010_05_19_13_54_21.jpg

Vanquish jest kolejną gra Platinum, którą polubiłem zaraz po skończeniu tutoriala. Tym razem reżyserował ją Mikami (Resident Evil, The Evil Within), a nie bóg bogów Hideki Kamiya. Wyszła prawie rok po Bayonetcie i na szczęście w tym czasie Platinum zdążyło ogarnąć jak robić gry na PS3 tak, żeby dobrze działały. Krótko mówiąc, Vanquish to najlepszy Third Person Shooter poprzedniej generacji, łączy szaleństwo japońskich slasherów ze strzelanką opartą na osłonach. Nie jest to jednak coś na modłę Gears of War (w każdym razie gameplayowo), wszystkie covery się niszczą i nie można przebywać zbyt długo w jednym miejscu. Szybkie przemieszczanie się między nimi zapewnia... główny feature tej gry, czyli ślizganie się! Odrzutowe ślizganie się! Trzeba tylko uważać, by nie przegrzać swojego kombinezonu. Powiedzielibyście "jeden fajny mechanizm i na tym koniec?", ale nie... jest jeszcze drugi feature! Odrzutowe spowolnienie czasu, które paradoksalnie przyspiesza tempo rozrywki, pozwala przeskoczyć nad osłoną i w tym momencie zestrzelić wrogów, albo ślizgać się pod bossami i ostrzeliwać im nogi! Szkoda, że gra odsłania wszystkie karty w pierwszym akcie i do końca, poza okazjonalnymi QTE i przesadzonymi cutscenkami, nie dzieje się nic, czego nie pokazano graczowi na samym początku. Jednakowoż, system slide'owania mi to usprawiedliwia, przeszedłem tę grę 3 razy w ciągu trzech tygodni i zamierzam to zrobić jeszcze raz, na hardzie (i tak trwa 3 godziny). Historia i setting to rzeczy do pominięcia, ot Amerykanie pokłócili się z Rosjanami, walczymy więc z czerwonymi robotami, ich większe wersje nazywają się Romanovami, itd. Niestety muzyka to nic na miarę MGR: Revengeance, nie pamiętam nawet jednego motywu. Jeśli zalega Wam gdzieś z PS+, albo lubicie Bayonettę/MGR i macie 3 wolne dyszki, warto kupić.

http://media.edge-online.com/wp-content/uploads/edgeonline/2013/03/GodOfWarAscension4.jpg

God of War przy każdej kolejnej części, jaką przechodziłem, coraz bardziej stawał się moim guilty pleasure. Ascension tutaj nie zawiodło... Nowy reżyser po przejściu trójki stwierdził chyba "Hej, ten system walki po 6 latach w końcu zaczyna dobrze wyglądać! Kilka ciekawych broni, dodatkowe przedmioty, nie trzeba bez przerwy nawalać w kwadrat... Ok, robimy prequel bez broni!" I tak oto najnowszo-najstarszy Kratos (bo fabuła ma miejsce najwcześniej ze wszystkich gier serii) zyskuje nowy pasek szału, po napełnieniu którego odblokowywane są kombosy dostępne od czasów jedynki. Jedyne kombo, jakie wlezie z pustym paskiem, to Kwadrat Kwadrat Trójkąt, a jeśli zostanie się zaatakowanym, większość szału znika (to idiotyczne i kłóci się z wyobrażeniem furii we wszystkich innych grach), więc rzadziej się walczy, a częściej zaledwie szturcha przeciwników pojedynczymi ciosami. Ascension jest pełne tak debilnie zaprojektowanych rzeczy, że aż czuję się zaskoczony tym, jak bardzo przebili jedynkę! Pojawiają się przeciwnicy z trójki, ale tylko raz i jako side-bossy, istnieją cztery żywioły, które Kratos może zmieniać, żeby wzmocnić swoje ostrza, ale bez naładowania szału każdy działa tak samo, a nawet przy pełnym pasku różnią się tylko zaklęciem, co nie ma związku z samym atakowaniem i trzaskaniem kombosów. Teoretycznie lód od Posejdona dodaje expa, a mrok Hadesa wysysa życie, ale grając na hardzie te różnice były tak marginalne, że wybierałem żywioł zależnie od koloru. Przeciwnicy też mają swoje żywioły i, uwaga, to nie ma znaczenia! To wariacja kolorystyczna. Przyznam tylko, że boss fighty były dobre, mimo, że nie pozostało już prawie nic ciekawego z greckiej mitologii, sama fabuła, choć niepotrzebna w tym świecie ("Czemu Kratos postanowił zabić Aresa?" - dorabianie nowych puzzli do już złożonej układanki), została lepiej poprowadzona, bo mamy retrospekcje, no i część lokacji dorównuje tym z trójki. Multi wygląda nawet fajnie, ale nie pograłem nic ponad 2vs2 i wymagający coop (tryb hordy). Jeśli lubicie tę serię, bo jest prostacka, nie frustruje i nie trzeba się zastanawiać co robić, nie radzę podchodzić do Ascension - wprowadzili zmiany tam, gdzie nie były potrzebne.

http://1ndieworld.com/wp-content/uploads/2014/03/Hotline-3.jpg

Tutaj króciutko, nie będę opisywał samej gry, wszystkiego dowiecie się z powyższego obrazka. Skupię się tylko na konwersji na PS3, którą notabene kupiłem w przecenie w PS Store, a potem była w Plusie - nauczka, żeby nie kupować nic na PS3. Na padzie da się grać, ale przez naturę Hotline Miami nie jest to wygodne, często nie trafi się gościa, bo trudno jednocześnie chodzić i odwracać gałkę, by utrzymać celownik w miejscu. Testowałem grę na koledze, który nie miał z nią wcześniej do czynienia, na PC szło mu znacznie lepiej. Co zabawne, specjalnie ją dzisiaj przeszedłem robiąc znajdźki, wtedy dostaje się inne zakończenie. Rzecz w tym, że odblokowałem trofeum za Secret Epilogue, a za ten normalny już nie. Musiałbym skasować save'a i przejść wszystko kolejny raz ;_;.

http://86bb71d19d3bcb79effc-d9e6924a0395cb1b5b9f03b7640d26eb.r91.cf1.rackcdn.com/wp-content/uploads/2012/09/borderlands-2-lilith-brofists-maya-wallpaper.jpg

Głównym zamierzeniem dwójki względem jedynki było dodanie nowych lokacji, coby urozmaicić wiecznie wyschnięte krajobrazy oryginału. I rzeczywiście, nowe lokacje są klasy warcraftowego Deepholme czy Nagrandu. Tyle że Borderlands 2 jest znacznie bardziej suche, niż piach z Arid Badlands! Ach te bezużyteczne postaci, jak Brick i Mordecai, którzy wciąż potrzebują ratunku, ach ci irytujący Claptrap i Handsome Jack, ach ten groteskowo umierający Roland... Fabuła w końcu jest opowiadana przez cutscenki, aniżeli monologi odsłuchiwane podczas gry, ale to wszystko poszło w wielki przesadyzm, wykorzystywanie każdej okazji do rzucenia żarcikiem czy nawiązaniem. Jedyne postaci, jakie wychodzą 2k Games to te kobiece - Lilith, Angel, Patricia Tannis, Tiny Tina, Moxxy, reszty nie da się słuchać. Odnośnie samego gameplay'u, dodali więcej tego samego, usprawnili rzeczy, więc gra się przyjemniej, ale wciąż przeszkadza mi pojedyncza umiejętność dla każdej klasy. Granie jedną klasą nudzi się w okolicach 15. levela, wtedy powinno wchodzić coś zupełnie nowego, zmieniającego sposób zabijania wrogów, a jedyne co czeka na gracza na końcu danego drzewka talentów, to ulepszenie pierwotnej zdolności o "zadaj obrażenia od żywiołów" albo "przyciągnij wrogów do kulki". Z tego powodu do Pre-Sequela podchodziłem bardzo sceptycznie, ale na jakimś nowszym gameplay'u widziałem jak bardzo słabsza grawitacja i jump-pady dodają tempa rozgrywce, więc jestem w stanie zaakceptować to duże DLC.
permalink wysłany:
2k Games to te kobiece - Lilith, Angel, Patricia Tannis, Tiny Tina, Moxxy, reszty nie da się słuchać.
Zapomniałeś o Ellie
http://backloggery.com/ludek_cortex/sig.gif